Akademia Trzeciego Wieku w Sierakowicach – przestrzeń dialogu, wiedzy i spotkań
Akademia Trzeciego Wieku w Sierakowicach rozpoczęła swoją działalność 19 września 2025 r. To nowa inicjatywa skierowana do seniorów, którzy chcą aktywnie spędzać czas, poszerzać wiedzę, rozwijać zainteresowania i budować relacje w lokalnej wspólnocie.
O początkach działalności Akademii oraz jej planach na przyszłość opowiada rektor ATW, ks. kanonik prof. dr hab. Zdzisław Kropidłowski.
Akademia działa od 19 września 2025 r. Jak Ksiądz Rektor ocenia ten pierwszy okres funkcjonowania?
Początkowo byłem pozytywnie zdziwiony dużym zainteresowaniem środowiska sierakowickiego. Zgłosiło się aż 85 osób. Na kolejne zajęcia przybywa ponad pięćdziesięciu słuchaczy. Stopniowo poznawaliśmy się, słuchałem jakie są oczekiwania seniorów i starałem się zainteresować ich ofertą uniwersytecką. Zapewne kilkanaście osób spodziewało się czegoś bardziej praktycznego, może rozrywkowo-wypoczynkowego, ale ideą uniwersytecką jest przekaz wiedzy. Świat jest ciągle mało odkryty, a i nasza przeszłość jest słabo znana, również wiedza o regionie, o Kaszubach wymaga wielu dopowiedzeń, bo ma swoje tajemnice. Słowem, spotykamy się, aby wywołać pewien wysiłek intelektualny i w czasie wykładów o charakterze popularnym, dostępnym dla starszych, poznać na nowo naszą kulturę, historię, sens życia, ale również nawiązać kontakty, wymienić poglądy. Marzę o tym, aby słuchacze spotykając się w pełnym gronie, później utrzymywali kontakty w 4-6-osobowych grupach i rozmawiali ze sobą, spotykali się, dyskutowali, o tym czy temat był ciekawy, pouczający i jakie należy wyciągnąć z niego wnioski. Zauważyłem, że już tak się dzieje.
Jakie działania lub inicjatywy najbardziej zintegrowały słuchaczy w tym czasie?
Dotychczas było tylko pięć wykładów dla całej wspólnoty, ale dużym zainteresowaniem cieszą się zajęcia komputerowe, których celem jest zdobycie zdolności obsługi komputera w wielu jego funkcjach oraz zajęcia kulinarne. Prowadzą je fachowcy bardzo przystępnie i cierpliwie. Niestety nie udało mi się zachęcić słuchaczy do wyjazdów, na których dokonuje się najszybciej i najgłębiej integracja grupy. Na przyszły rok zapraszam na wyjazd do Płocka w dniach 3-9 maja i Sandomierza w dniach 30 sierpnia - 4 września. Każdy wyjazd ma charakter wypoczynkowy, pozwala zwiedzić miasto i okolicę. Płock był przez pewien okres stolicą Polski, ma wspaniałe zabytki. Będziemy mieszkać przy rynku starego miasta. Zwiedzimy Włocławek, stolicę naszej diecezji do 1823 r. oraz Czerwińsk nad Wisłą z romańskim klasztorem ufundowanym wcześniej niż klasztor w Pelplinie oraz miejsce męczeństwa ks. J. Popiełuszki.
Natomiast w Sandomierzu będziemy mieszkać w hotelu położonym przy Bramie Opatowskiej. Oczywiście zwiedzimy wszystkie miejsca znane z filmu o Ojcu Mateuszu oraz okolicę. Ćmielów z fabryką najpiękniejszej porcelany, Wąchock z klasztorem romańskim i Klasztor na Świętym Krzyżu oraz Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach.
Przewiduję czas na uroczysty bal, wieczór przy muzyce, degustację nalewek regionalnych i oczywiście modlitwę w świątyniach. Sztukę sakralną można zrozumieć i odczuć tylko połączoną z modlitwą, kontemplacją i wyciszeniem. Chcę powiedzieć, że staram się łączyć odnowę duchową z fizyczną, z radosnym, beztroskim wypoczynkiem.
Jakie są najważniejsze plany Akademii na nadchodzący rok?
Marzę o nawiązaniu serdecznego, bezpośredniego kontaktu z każdym z uczestników. Pewnie zechcą się podzielić swoimi problemami, osiągnięciami, radościami lub obawami. Marzę o tym, abym pomógł im starzeć się z radością, pozbyć się lęku przed śmiercią i skorzystać z wielu uciech życia, które przynosi czas.
16 grudnia odbyła się Wigilia Akademii Trzeciego Wieku. Jakie znaczenie mają takie spotkania dla wspólnoty Akademii?
Dla mnie Wigilia – nawet w tak dużym gronie – jest przeżyciem najważniejszym w roku (choć kilka ich przeżyłem). Do wigilii przygotowuje się przez Adwent, udział w roratach i refleksji nad tym jak się zmieniłem - dobrze lub źle. Zawsze wspominam moich bliskich, którzy już zmarli, to jak kiedyś bywało. A ponieważ jestem historykiem, zawsze wspominam walkę Polaków o odzyskanie niepodległości w XIX wieku i trudy naprawy Rzeczpospolitej. Jej odmienność kulturową, której wyrazem są setki kolęd i zwyczaj dzielenia się opłatkiem. To po powstaniach listopadowym i styczniowym zesłańcy otrzymywali w paczkach od rodzin opłatek, na którym odciskano symbole religijne i narodowe. A gdy przyszła pora wieczerzy, rodziny w kraju spożywały połowę przaśnego chleba i zesłańcy, drugą. W ten sposób podkreślano łączność, poparcie dla poświęcenia i ofiar składanych przez powstańców mimo szykan, konfiskat mienia, więzień i upokorzenia rodzin. Za mało o tym wiemy.
Wszystkim życzę, aby w dzieleniu się opłatkiem wkładali całych siebie i przekazywali bliskim z małym kawałkiem chleba swoją miłość, życzliwość, pomoc, pracę dla ich dobra dla mądrego i szlachetnego życia w rodzinach. A gdy spotykają się z sąsiadami, aby z opłatkiem deklarować współpracę, budowanie dobra wspólnego, troskę o szkołę i katechizację, o poziom nauczania, szacunek dla starszych i polskiej tradycji katolickiej. Niech Kaszub będzie nadal katolikiem.
Czego życzyłby Ksiądz Rektor słuchaczom i wykładowcom Akademii na zbliżający się nowy rok?
Wykładowcom życzę, aby dojazdy do Sierakowic nie były zbyt uciążliwe, a wykłady zbyt długie i nużące, aby dzielili się swoją najlepszą wiedzą i doświadczeniem ku polepszeniu orientacji seniorów w świecie współczesnym. Słuchaczom, życzę, aby zaufali wykładowcom, jako przewodnikom na drogach codzienności. Aby nie obawiali się wyruszyć w drogę, np. do Płocka lub Sandomierza. Wszystkie wyjazdy są dostosowane do możliwości i zainteresowań starszych, z delikatnymi posiłkami, z noclegami w wygodnych hotelach. Są dobrze ubezpieczone.
Najważniejsze jest jednak to, aby dzielili się uzyskaną wiedzą, tak jak potrafią. Aby spotykając swoje dzieci, sąsiadów chcieli opowiedzieć, co słyszeli. Przy okazji zachęcą do udziału w zajęciach te osoby, które jeszcze nie zdecydowały się na „studia” w Akademii Pomorskiej w Sierakowicach. Na zakończenie należy podziękować wójtowi dr. Mirosławowi Kuczkowskiemu za zorganizowanie Akademii. Proszę mi wierzyć, że to nie było proste, by zapewnić kompetentne i utytułowane duże grono wykładowców.





















